Pierwsza jazda nowym Audi A6

Pierwsza jazda nowym Audi A6

audi a6

W minionym tygodniu miałem okazję przekonać się na własnej skórze, jakie emocje niesie z sobą najnowsze Audi A6. To czego doświadczyłem wywarło na mnie ogromne wrażenie.

Na pierwszy rzut oka nowe audi Audi A6 nie wiele różni się od wersji sprzed liftingu. Nowy kształt przednich i tylnych lamp, atrapa chłodnicy single frame o bardziej wyrazistym kształcie, inaczej wyprofilowane zderzaki, zmieniony kształt końcówek wydechu. Zmiany są subtelne. Delikatnie odświeżają atletyczną i majestatyczną sylwetkę tego samochodu. Nadając jej bardziej nowoczesnego i sportowego wyglądu. Najważniejsze zmiany w nadwoziu samochodu nie są jednak widoczne na pierwszy rzut oka, na drugi zresztą też nie, ponieważ dotyczą one głównie materiałów, jakich użyto do konstrukcji auta. Zwiększył się udział aluminium w poszyciu pojazdu. Do tego w wersjach Ultra zastosowane zostały sprężyny amortyzatorów wykonane z kompozytów. Ta technologia została zaadaptowana z Audi R18 wiodącego prym w serii wyścigów Le Mans. Nowe sprężyny są lżejsze o 4kg. Efekt? Odświeżone Audi A6 jest lżejsze o ponad 100 kg od wersji sprzed liftingu.  A6  z silnikiem 1.8 TFSI waży jedynie jedynie 1535 kg. Jest to rewelacyjny wynik w tym segmencie pojazdów.

Zmiany we wnętrzu nowego A6 także trudno dostrzec po pobieżnej inspekcji. Nadal przestronnie i komfortowo, nadal rewelacyjnie wygodne fotele, bez zmian najwyższej jakości materiały. Na konsoli środkowej nadal ten sam wysuwany ekran systemu MMI. Teraz jednak jego sercem jest potężny układ nVidia Tegra 3 generacji, który wraz systemem Audi connect korzystającym z szybkiego internetu LTE oferuje ogromne możliwości. Mamy dostęp do internetu, mamy mapy zawierające zdjęcia satelitarne, mamy dostęp do usług streamingowych za pośrednictwem, których możemy korzystać z ogromnych bibliotek muzyki. Kolejne zmiany dostrzegamy po uruchomieniu pojazdu. Pierwsza z nich to wyświetlacz HUD, który wyświetla kierowcy informacje o prędkości, zbliżających się manewrach jeśli korzystamy z nawigacji, oraz o aktualnie obowiązujących znakach drogowych. Za rozpoznawanie znaków drogowych odpowiadają kamery umieszczone na zewnątrz pojazdu. Jest ich 4. Wszystkie szerokokątne i dzięki nim podczas manewrów na parkingu mamy do dyspozycji generowany na żywo obraz otoczenia samochodu z lotu ptaka. Zadbano także o bezpieczeństwo. Działanie systemów Active Lane Assist (Asystent pasa ruchu) i Side Assist (asystent martwego pola) zostało zintegrowane. Samochód utrzymuje tor jazdy między liniami na drodze i ostrzega przed obiektami w martwym polu. Ponad to jeżeli zasygnalizujemy chęć zmiany pasa, a radary samochodu wykryją szybko zbliżający się pojazd, z którym możemy się zderzyć, A6 zasygnalizuje nam, korygując tor jazdy, że to jednak zły pomysł. Kolejnym systemem niesamowicie zwiększającym bezpieczeństwo, który moim zdaniem powinien być obowiązkowym wyposażeniem każdego pojazdu, jest kamera termowizyjna. Obraz z tej kamery wyświetlany jest między zegarami. System potrafi z odległości 900 metrów wykryć ludzi i zwierzęta, przed pojazdem. Rozwiązanie idealne na listopadowe wieczory. Następną nowością są światła Matrix Led, znane z nowego Audi A8. Nowy system oświetlenia umożliwia kierowcy niemal ciągłe korzystanie ze świateł drogowych, jednocześnie tak regulując strumień światła, aby nie oślepiać do 8 użytkowników drogi nadjeżdżających z przeciwka.

Gruntownej modernizacji w nowym Audi A6 uległa także paleta silników. Teraz mamy do dyspozycji trzy jednostki benzynowe TFSI o mocy 140 kW (190 KM) do 245 kW (333 KM) i pięć jednostek wysokoprężnych TDI. Moc diesli sięga od 110 kW (150 KM) do 240 kW (326 KM). Wszystkie spełniają wymogi normy emisji spalin Euro 6. Emisję CO2 obniżono w nich nawet aż o 22 procent. Najbardziej oszczędne benzynowe i wysokoprężne silniki noszą w Audi określenie „ultra“. Jednostka 1.8 TFSI ultra, w połączeniu z całkowicie nową automatyczną skrzynią biegów S-tronic, zadowala się średnio 5,7 l paliwa na 100 km (133 g CO2 na km), a 2.0 TDI ultra o mocy 110 kW (150 KM), bez jakichkolwiek restrykcji pod względem wyposażenia, osiąga wyjątkowo niską wartość średniego zużycia – 4,2 l oleju napędowego na 100 km (109 g CO2 na km). Samochody z oznaczeniem ultra i automatyczną skrzynią biegów zostały wyposażone w funkcję żeglowania. Gdy zdejmiemy nogę z pedału gazu, silnik i skrzynia biegów są rozłączane. Motor pracuje z obrotami charakterystycznymi dla biegu jałowego, a samochód toczy się bez zbędnych oporów (trochę jak jazda z wciśniętym sprzęgłem,)

Najlepszy silnik benzynowy, 3.0 TFSI, znacznie zmodernizowano. Jednostkę 3.0 TDI clean diesel, dostępną w dwóch wariantach – o mocy 160 kW (218 KM) i 200 kW (272 KM), inżynierowie Audi w dużej mierze zbudowali od nowa. 3.0 TDI clean diesel biturbo ma moc 235 kW (320 KM). Jego wariant o mocy 240 kW (326 KM) może rozwinąć chwilową moc 255 kW (346 KM). Wersja ta napędza modele A6 3.0 TDI competition i A6 Avant 3.0 TDI competition, ze specjalnej serii wyprodukowanej z okazji 25-lecia wprowadzenia techniki TDI.

3.0 TDI współpracuje z ośmiostopniową przekładnią tiptronic, a wszystkie pozostałe silniki z nowo zaprojektowaną, wyjątkowo lekką i charakteryzującą się niskim tarciem sześciobiegową skrzynią manualną lub siedmiostopniowym automatem S tronic. Warianty z napędem tylko na przednią oś wyposażono w zupełnie nową dwusprzęgłową, automatyczną skrzynię biegów, zastępując w ten sposób dawny multitronic. W wersjach o mocy powyżej 200 kW (272 KM), stały napęd na cztery koła quattro można uzupełnić o sportowy mechanizm różnicowy, aktywnie przekazujący moment napędowy na koła osi tylnej.

Niemiecki koncern nie poprzestał na wypuszczeniu jedynie klasycznej wersji swojej topowej limuzyny. Dla tych którym szutrowe drogi nie są obce Audi przygotowało ociekające testosteronem A6 allroad quattro. Choć bazuje ono na A6 Avant, to nie sposób pomylić go z jakimkolwiek innym autem. Stylistyka samochodu jest masywna i męska. Użebrowanie pojedynczo obramowanej osłony chłodnicy Singleframe ustawiono pionowo. Metalowe osłony chronią spód pojazdu Samochód napędzać może jeden z silników V6 o pojemności trzech litrów – 3.0 TFSI lub 3.0 TDI w trzech wariantach mocy. Zawieszenie pneumatyczne adaptive air suspension z możliwością uniesienia nadwozia to element wyposażenia seryjnego tej wersji.

Na fanów adrenaliny czekają Audi S6, S6 Avant i RS 6 Avant. To sportowe bestie, które sprawdzą się także w codziennym użytkowaniu. Dzięki zastosowaniu systemu zarządzania cylindrami – cylinder on demand (COD) następuje na chwilowe odłączenie czterech z ośmiu cylindrów, co powala zmniejszyć zużycie paliwa do 9,2 l benzyny na 100 km w wersji S6 i 9,4 l. na 100 km w wersji Avant. Ponad to w skład wyposażenia seryjnego nowych Audi S6 i S6 Avant wchodzą m.in. stały napęd na cztery koła quattro i zawieszenie sportowe adaptive air suspension sport, sprawiające, że karoseria zawieszona jest o 20 mm niżej. Polakierowane na czarno szczęki obejmują matowe, przednie tarcze hamulcowe. Zaś najbardziej dynamicznym modelem nowej rodziny A6 jest Audi RS 6 Avant. Ten wyczynowiec, stworzony zarówno dla codziennego użytku, jak i dla celów rekreacyjnych, od 0 do 100km/h przyspiesza w 3,9 sekundy, a jego prędkość maksymalna może na życzenie klienta wynieść 305 km/h. Jednostka napędowa 4.0 TFSI ma moc 412 kW (560 KM), a zużywa średnio tylko 9,6 litra benzyny na 100 km (223 g CO2 na km). Również tutaj jest to głównie efekt zastosowania systemu cylindrów odłączanych na życzenie COD.

Podczas jazd testowych miałem okazję przez kilka godzin obcować z trzema wersjami nowego A6. Udało mi się usiąść za sterami A6 Limousine, A6 Avant i A6 Allroad. Wszystkie trzy samochody napędzane były silnikami diesla 3.0 TDI. O mocy 272 KM (Avant) i 320 KM Limousine i Allroad. Te kilka godzin obcowania z nowym A6 pozostawiło w mym sercu ogromny niedosyt… Wracając z wybrzeża do Krakowa 90 konnym koreańskim hatchbackiem z segmentu B tęskniłem za wciskającym w fotel przyspieszeniem, błyskawiczną reakcja automatycznej skrzyni biegów na dodanie gazu, pneumatycznym zawieszeniem idealnie wybierającym wszystkie nierówności. Tęskniłem za świetnymi, doskonale trzymającymi boki w zakrętach sportowymi fotelami s-line (avant i limousine). Tęskniłem za doskonale brzmiącym systemem audio i absolutnym komfortem podczas jazdy. W zasadzie nadal tęsknię. Lekarstwem na te tęsknotę jest około 400 tyś zł, bo tyle mniej więcej kosztowały modele, którymi miałem okazję jeździć. W prawdzie nowe A6  Limousine 2.0 TDI Ulltra 150 KM można kupić już 178 199, a Avanta 189 600, ale wtedy brakowałoby mi do szczęścia jakichś 122 lub 170 KM oraz bardzo wielu pozycji z listy wyposażenia dodatkowego, które zdążyłem polubić i bez których trudno byłoby się obejść. Do dobrego, człowiek szybko się przyzwyczaja.

Paweł Tylutki

Źródło: furora.tv

NO COMMENTS

Leave a Reply